Karanie za grzybobranie

Z perpsektywy socjologicznej przestępstwo jest czynem, które ma zawsze społeczno-kulturowe uwarunkowania – o czym fantastycznie pisze John Muncie w The construction and deconstruction of crime. W świetle tak poważnych debat socjo-prawnych, dość zabawnie jest pisać o znanym i tak lubianym przez Polaków grzybobraniu, które w angielskiej rzeczywistości może przybrać formę czynu karalnego.

Grzybobranie w Wielkiej Brytanii nigdy nie cieszyłoby się specjalnym zainteresowaniem gdyby nie liczne programy kulinarne czy wpływ znanych restauratorów i znawców kuchni takich jak Hugh Fearnley-Whittingstall oraz Jamie Oliver, którzy oswoili Brytyjczykow z myślą gotowania i spożywania dzikich grzybów. Nie mniej jednak, nie można również nie docenić wpływu żyjących tutaj Polaków.

Grzybobranie w wersji angielskiej jest bowiem czymś więcej niż tylko przygotowaniem koszyka i nożyka. Po pierwsze należy zapoznać się z zarządzeniami władz lokalnych (ang. local bylaws) i sprawdzić gdzie można udać się na grzyby. Jeżeli jest wymagane pozwolenie, należy odpowiednie pozyskać od własciciela terenu.  Po drugie, należy przejrzeć listę grzybów zakazanych, wymienionych na przykład na stronie http://www.wildfooduk.com/protected-uk-fungi/. A po trzecie, należy upewnić się raz jeszcze na miejscu, że nie ma żadnych znaków zakazu wejścia na dany teren.

Jak stanowią przepisy ustawy o kradzieżach z 1968 roku (Theft Act 1968) niby nie jest przestępstwem  zbieranie owoców, roślinności, grzybów i kwiatów (ang. Four F’s; fruit, foliage, fungi or flowers), które rosną dziko i są zbierane tylko na własny użytek. A ‘własny użytek’ według norm angielskich został oszacowany jako nie więcej niż 1.5kg czegokolwiek, co pragniemy nazbierać. Sytuacja zmienia się jednak kiedy grzybiarz (ang. mushroom-picker) albo wejdzie na teren, który jest w świetle prawa prywatny; zbierze grzyby chronione lub jego intencją jest sprzedaż tego co uzbiera. Wówczas grzybobranie staje się przestępstwem kradzieży (ang. theft), grzybiarz intruzem (ang. trespasser) a sprawa trafia do sądu.

Więc to czym dla socjologów i kryminologów jest uwarunkowaniem kulturowym  przestępstwa, tym dla polskich grzybiarzy po prostu mniej stresogenne wydaje się być grzybobranie w Polsce.

Więcej:

http://wyborcza.pl/1,75477,15696124,Polacy_w_Anglii_ukarani_za_zlamanie_prawa_sprzed_136.html

http://www.snh.gov.uk/docs/B882174.pdf

Muncie, J. (2001) The construction and deconstruction of crime, w: Muncie, J. & McLaughin, E. (eds.) The Problem of Crime. London: SAGE.

 

 

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s